Sylwestrowa aktualka
31 grudnia 2023 Autor: Mrina

Dzień dobry wieczór wszystkim!

Czas leci jak powalony, a świat wcale się nie zatrzymuje, więc witajcie. Jest sylwester. Ostatni dzień roku. Zrobiłabym podsumowanie, ale mamy problemy ze stroną, więc dupa. Co Wam zaś mogę powiedzieć? Mogę powiedzieć, że wokół mnie skacze mój kot, próbując wyłudzić ode mnie sznurek i czas zabawy i ląduje mi prawie przez to na laptop, co mnie strasznie stresuje. To był drogi laptop. I drogi kot.
Niestety mnie święta niemal całe ominęły, albowiem spędziłam je chora w trzy dupy w łóżku. Ja nie wiem co mnie dopadło, ale dalej mnie trzyma – wciąż kaszlę i mam ten cholerny katar. Miałam szansę zjeść więc tylko jeden barszcz – a i bez apetytu, bo choroba ssie – i na tym się moja uczta skończyła. Trochę mi smutno. Trochę nieświątecznie. Pierwszy raz w życiu mnie też ubieranie choinki ominęło. Generalnie wszystko ssie. Mam nadzieję, że u was było lepiej xD
No i mam nadzieję, że (w przeciwieństwie do mnie) macie jakieś plany na sylwka. Jak każdą rzecz w moim życiu, planowanie tego dnia zostawiłam na ostatnią chwilę, co skończyło się na tym, że dostałam kilka zaproszeń i teraz nawet nie wiem, czy chce mi się na nie pójść. Mam wrażenie, jakby cała ta ekscytacja nowym rokiem mnie omijała szerokim łukiem. Perspektywa spędzenia tego dnia w domu popijając sobie jakiegoś szampana naprawdę nie wygląda tak źle.
No i sesja się zbliża. Ta aktualka naprawdę zamienia się w jakieś okrutnie długie narzekanie, przysięgam. Ale sesja. Zmora studentów. Moja zmora, jezu. Ja dalej nie otworzyłam wiadomość o wynikach z kolokwium, które napisałam przed świętami, bo nie mam zamiaru się tym stresować już w tym roku. Przyszła Mrina się tym zajmie, ona jest zdolna. (Przyszła Mrina nienawidzi Przeszłej Mriny btw).
Dobra, a z pozytywnych rzeczy... Odzyskałam wszystkie książki, które pożyczyłam ludziom (co jest ogromnym sukcesem, albowiem jedną z nich pożyczyłam jak byłam jeszcze w gimnazjum). Jeszcze nie zabiłam kwiatków w moim pokoju. Udało mi się coś narysować (czego nie robiłam od wieków i wyszłam z wprawy i wygląda to okropnie, ale WCIĄŻ). Przeczytałam także po angielsku drugą część książki, o której gadałam w poprzedniej aktualce. „Iron Flame” Rebecci Yarros. Było całkiem przyjemnie. Przewidywalnie, ale przyjemnie.
I pewnie było wiele, wiele pozytywnych rzeczy, o których nawet nie pamiętam, bo przejmuję się nieważnymi, przyziemnymi problemami.

Tak czy siak! Życzę Wam, byście w przyszłym roku mieli mnóstwo siły. Byście pospełniali każde ze swoich najmniejszych marzeń, by wszystkie kroki w ich kierunku przyszły wam tak łatwo jak oddychanie. By świat wydawał się trochę lepszy z każdym dniem. Byście mieli zdecydowanie więcej dobrych dni, niż tych złych. By samotność nie dotykała tak głęboko, a smutek tak dotkliwie. By radość okazywała się wam niespodziewanie w najbardziej gównianych chwilach. By jedzenie lepiej smakowało, by ludzie byli trochę milsi. Byście mieli nieskończoną cierpliwość do najgłupszych ze spraw. By książki wydawały się bardziej interesujące, mangi trochę lepiej narysowane. By filmy dalej czarowały swoją magią. Mam nadzieję, że w tym nowym roku trochę bardziej zakochacie się w życiu i, pomimo wszystkich negatywów, choć przez chwilę docenicie, jak wspaniale się po prostu jest.


Życzenia od ekipy:

Idemolkal:
Niech ogromną ilość świeżej siły nas nawiedzi,
Duża ilość wolnego czasu nas odwiedzi,
Byśmy rozdziały robili jak szaleni!


Rozdziały:

Battle Through the Heavens - 150 | 151
Tales of Demons and Gods - 305 | 305.5 | 306 | 306.5 | 307
Creepy Cat - 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20

Miłego Czytania!

Discord logo