Ładowanie...

Siedzenie w piwnicy z Demolem i Miśkiem przez 12h jest nowym rekordem.

Dzień dobry wieczór. Piszę te aktu w… teoretycznie piątek, albowiem jest już po północy. Tworzę ją z poczuciem winy, ponieważ przez ostatnie kilka tygodni niezbyt udzielałam się w skanlacjach. Powinnam zbierać opierdol. Ale, cóż, miałam dużo czasu na oglądanie seriali i czytanie książek, więc wam (jak zawsze) zrobię recenzje.

Kilka miesięcy temu moja przyjaciółka pożyczyła mi książkę, każąc ją przeczytać. Mam taką dziwną przypadłość, że prawie nigdy nie czytam poleconych lektur. Był to krótki twór ,,Legiony” Brandona Sandersona. Dwie części, każda po coś około 100 stron. Jedna z najgenialniejszych książek, jakie miałam szanse przeczytać. Bardzo mi się podobał sam koncept, akcja niby mniej. Zakończenie było bardzo otwarte, ale nie wkurzające. Fabułę książki dobrze można opisać pytaniem, z jakim autor ją tworzył: Co by było, gdyby choroba pomagała człowiekowi w życiu?
Lektura jest związana ze schizofrenią. Bardzo kreatywna.

Moja ciocia bardzo lubi czytać historyczne książki, lecz pisane z osoby pierwszej, jak opowiadania, a nie suche fakty. Przeniosła to na mnie, więc czasami lubię przeczytać jakieś głupie romanse osadzone w czasach średniowiecza. I, cholera jasna, spotkałam książkę, która była trochę zbyt głupia. Tajemnice Bostonu pióra Elizabeth Camden. Nie będę na nią aż tak najeżdżać, bo nie ma aż takiej tragedii, ale całą powieść można ująć jednym słowem (z upiększeniem): jest zajebiście frustrująca. Boże. Sam pomysł nie jest taki zły, to wykonanie ssie. I charakter głównej bohaterki, o nie. Niby jest taka wspaniała, ale, matko kochana, próbuje odkryć śmierć swojej siostry, więc absolutnie bez planu (czy bardziej z planem: będę pracowała tam, gdzie ona, odkryję o co cho i będę liczyła, że się nie zorientują) pojechała do Bostonu. No i jest taka ,,utalentowana”, a od pierwszego spotkania jej z głównym bohaterem, Romulusem, jest wielka miłość i tak dalej. Czy tylko ja tego nienawidzę, że bohaterowie od razu się w sobie zakochują? Nie wspominając o tym, że kompletnie tego faceta nie ogarniam. Kompletnie. Sam wątek kryminalny to żart, główny zły to idiota, zawiodłam się straszliwie.

Miałam też czas na oglądanie seriali na Netflixie. Na przykład Itaewon Class (tak, kocham kdramy). Jest to bardzo dobry serial. Najbardziej podobał mi się rozwój głównego bohatera. Widać, jak dorasta, z nastolatka, którym jest na początku, do mężczyzny, którym jest na końcu. Podoba mi się jego walka. Ostatnie odcinki są najlepsze. Charaktery postaci są bardzo złożone. Bardzo. Dawno nie widziałam tak wspaniałej budowy.
BARDZO polubiłam Yi-seo, chyba tak się nazywała. Jej charakter jest wspaniały. Były momenty, gdy ją nienawidziłam, ale to, jak przygadała Oh Soo-ah… Miód na moje serce.

Obejrzałam też Unortodox. Historia opowiada o dziewczynie, która próbuje się wyrwać z bardzo ortodoksyjnego społeczeństwa żydów. Jest to dość krótki serial, ma 4 odcinki. Wydaje mi się, że historia była zbyt długa na film, ale nie była materiałem na dłuższe sezony. Szczerze to nie jestem pewna, co mam sądzić na jej temat. Wydaje mi się, że miałam w sobie pewien rodzaj szoku, że są ludzie, którzy naprawdę tak żyją. Warto obejrzeć.

Jak teraz patrzę na te recenzję, to stwierdzam, że są upośledzone. Nie ogarniesz, jeśli nie zobaczysz, o czym mówię xD Następnym razem postaram się lepiej opisać, o czym mówię, ale naprawdę nie chcę wam spoilerować.

Jeśli ktoś się zastanawia, dlaczego przełożyłam aktualkę, to zwalam to na Assassin’s Creed 2. Przeszłam całą grę w 4 dni razem z misjami pobocznymi. Super zabawa. Aktualnie marnuje czas w simsach. I, o ja walę, mam strasznie dziwne historie w nich.

Stworzyłam sobie rodzinę, którą postanowiłam grać bez kodów (na razie daję radę). W czasie ślubu moich dwóch simów na imprezie umarła mi emerytka. Byli dosłownie obsypywani kwiatami, kiedy płakali nad jej śmiercią. Jedna z najbardziej idiotycznych scen, jakie widziałam.

Innym razem stworzyłam sobie chłopaka, z którego chciałam zrobić wampira (bo brat dokupił sobie dodatki, to mu ukradłam). Chciał zostać rockmanem, więc zatrudnił się w sekcji muzycznej. Pierwszego dnia jego pracy dostałam dziwne powiadomienie, że ,,mojemu simowi zrobiło się ciemno”. Więc próbuję ogarnąć, gdzie on jest, a ten debil stoi przed budynkiem i widzę tylko jakiegoś czarnego człowieka (który notabene był jego współpracownikiem) oraz cień, w którym ten człowiek stoi, co robi się oraz większy. Po czym, kurna, uderzył go meteoryt. Mój sim się uratował, więc kazałam mu przestać płakać, zabrać wielki kamień i spierdalać do pracy, bo musi zarabiać pieniądze.

Robiłam ostatnio dupowe naleśniki, to sztuka jest. Zapomniałam je wstawić do poprzedniej aktu, za co dostałam opieprz od Arcymisiek. Przepraszam, poprawię się.

https://cdn.discordapp.com/attachments/422031610322485248/703030578525503498/IMG_20200305_163941.jpg

 

https://cdn.discordapp.com/attachments/422031610322485248/703030577917591613/IMG_20200305_163646.jpg

 

https://cdn.discordapp.com/attachments/422031610322485248/703030577414275092/IMG_20200305_163425.jpg

https://cdn.discordapp.com/attachments/422031610322485248/703030576684335104/IMG_20200305_163215.jpg

 

I wstawię tu też baaaardzo stary screen rozmowy mojej z Meivels. Bo tak.

https://cdn.discordapp.com/attachments/422031610322485248/703030745609928774/Screenshot_2019-11-14-22-58-18-997_com.discord.png

Satoshi ma też załamkę odnośnie tego, jak wyglądają postacie btth w anime, serialu i mahuie.

 

Na Lan Yan Ran w Mahuie.

 

 

 

 

 

Na Lan Yan Ran w Anime.

 

 

 

Na Lan Yan Ran w serialu.

Miód. Nie wiem, jak ich widzowie mają rozpoznać xD

 

Ogólnie to teraz piszę z niedzieli. Znowu na ostatnią chwilę robiłam Talesy xD. Wczoraj z Miśkiem i Demolem siedziałam 12h na głosowym, dziś siedzimy od 14. Jest zabawa. Dlatego właśnie taki tytuł.

Nie ma We Shall Now Begin Ethics, albowiem planowałam go wydawać po 5 rozdziałów, a nie udało mi się tyle zrobić, więc będzie na następnej aktu.
Tak na marginesie, myślałam, że ta manga jest zakończona, a potem wyszedł 21 rozdział i się trochę załamałam… Nie wiem, czy po prostu nie zrobię do 20 rozdziału i ją porzucę, bo nie chce mi się robić dalej.

Rozdziały:

Battle Through The Heaven 97

Battle Through The Heaven 98

Chronicles of Heavenly Demon 5

Chronicles of Heavenly Demon 6

Chronicles of Heavenly Demon 7

Eromanga 15

Konjiki no Moji Tsukai – Yuusha Yonin ni Makikomareta Unique Cheat 9

Kumo desu ga, Nani ka 21.1

Kumo desu ga, Nani ka 21.2

Mousou Telepathy 111-120

Nana to Kaoru 17

Oukoku Game 11

Tales of Demons and Gods 194

Tales of Demons and Gods 194.5

Tales of Demons and Gods 195

Tales of Demons and Gods 195.5

Tales of Demons and Gods 196

Tales of Demons and Gods 196.5

Tales of Demons and Gods 197

Tales of Demons and Gods 197.5

Tales of Demons and Gods 198

Tales of Demons and Gods 198.5

Uchi no Musume no Tame naraba, Ore wa Moshikashitara Maou mo Taoseru kami Shirenai 30

Wortenia Senki 26

 

Miłego czytania.

16 thoughts on “Siedzenie w piwnicy z Demolem i Miśkiem przez 12h jest nowym rekordem.

  1. Bardzo dziękuję za kolejne rozdziały Tales of Demons and Gods, wciągnęło mnie niesamowicie, jesteście super!!!

    1. Iiii dziękuję za te kilka słów uzupełnienia na końcu rozdziału o tym co było w nowelce ^^ super pomysł. Dziękuję za wszą pracę na tłumaczeniem

Dodaj komentarz