Ładowanie...

Gdzie się podziało Kettei?

Dzień dobry, tu znowu Mei. Wracamy po ponad miesiącu. Wszyscy są w rozjazdach i trudno kogokolwiek złapać. Mei też zapomniała, że jedzie na wakacje do Chińczyków. Chińczycy to ciekawi ludzie są, na przykład jak tylko wychodzisz z samolotu, to muszą cię 5 razy sprawdzić. Włącznie z odciskami palców. Pierwszego dnia uczysz się jak przejść przez jedynastopasmówkę na czerwonym, bo światła są tam tylko dlatego, że pewnie przepisy tak nakazują. Jak już tak przechodzisz, to patrzysz na pana, który przechodzi na tych pasach gdy ty z wózkiem, a w środku roczne dziecko. Pan jest na spacerze, więc mu się nie śpieszy, a wszystkiemu przygląda się niewzruszona policja. Innym razem ktoś ci wyjeżdża przed nos, gdy idziesz w końcu na zielonym. Ta osoba zaczyna na ciebie trąbić, bo co ty robisz na pasach, jak on musi przejechać. Policja też nie bardzo robi sobie cokolwiek z przepisów. W ogóle mam wrażenie, że jedyne, czego się uczy na prawo jazdy w Chinach, to jak nie zginąć na drodze. Nie dziwię się, że nie honorują europejskiego prawa jazdy. A gdy już tam siedzisz prawie dwa tygodnie i myślisz, że nic cię nie zdziwi, jeśli chodzi o ruch drogowy i wszelką motoryzację, to widzisz to:

Chiny też mają inne niuanse, biali ludzie to jakaś abstrakcja do tego stopnia, że Chińczycy podchodzą, prosząc o zdjęcie. Ten naród jest też święcie przekonany, że wszyscy mówią płynnie po chińsku, więc często słyszysz długie wykłady, z których rozumiesz tylko 你好 i 谢谢. I broń Boże (prawie napisałam borze; aż przypomniała mi się moja koleżanka z podstawówki, która napisała w zielniku “bóg”) nie mów nic po chińsku, bo wtedy Chińczycy już mają pewność, że mówisz płynnie po chińsku i nie jesteś w stanie się wywinąć

– Panie elektryku, kabel się popsuł.

– Który?

– Nie wiem.

I tak, Chińczycy nie umieją tak bardzo mówić po angielsku, jak się z nich śmieje na internecie.

Ostatnio dołączyła do nas jeszcze ExileKuro – nowa tłumaczka – wiwaty dla niej!

Jeszcze zrobiłam ostatnio aktualkę w innej grupie, więc jeśli jesteście entuzjastami moich wypocin, to zapraszam.

I to chyba tyle, bo zaraz anony mnie rozszarpią.

 

Battle Through The Heaven 53

Deadline Summonnr

Eromanga-sensei 10

LV999 no Murabito 8

LV999 no Murabito 9

Tales of Demons and Gods 143

Tales of Demons and Gods 144

Tales of Demons and Gods 144,5

Tales of Demons and Gods 145

Tales of Demons and Gods 145,5

Tales of Demons and Gods 146

Tales of Demons and Gods 146,5

Tales of Demons and Gods 147

Tales of Demons and Gods 147,5

Tales of Demons and Gods 148

Tensei Shitara Slime Datta Ken 41

Tensei Shitara Slime Datta Ken 42

Wortenia Senki 16

Zanuff the Butcher

 

Jest po północy, wiem, gomen.

~Meivels

2 thoughts on “Gdzie się podziało Kettei?

Dodaj komentarz