Ładowanie...

Daj mi pomyśleć.

Dzień dobry wieczór. Spać mi się chce i nie chce mi się robić tłumaczenia, dlatego stwierdziłam, że napiszę aktualkę. Tak to właśnie działa, moi drodzy.

W ostatniej aktu (albo w jakiejś wcześniejszej, nie wiem) napisałam, że przed aktualką mam mnóstwo pomysłów na jej napisanie, ale gdy już ją piszę, mam pusto w głowie. Postarałam się temu zaradzić i powróciłam do pomysłu aktu notatek. Po prostu zapisywałam na telefonie tematy, o których mogłabym napisać. I nie, nie będę ich wklejać (jak to raz robiłam), za dużo roboty.

Ostatnio przeglądałam screeny z dawnych, dobrych czasów i znalazłam ss, które robiłam, gdy ktoś pytał o gluta po jego licencji. Te wszystkie pytania, dlaczego zniknęły rozdziały. Przypomniało mi się, że (ej) przecież zrobiłam zbiór tych wycinków i nigdy go nigdzie nie wstawiłam, a w sumie szkoda. Zrobię więc to dzisiaj, bo szkoda, by mój wysiłek się zmarnował.https://cdn.discordapp.com/attachments/422031610322485248/661271121332535307/Bez_nazwy.pngTaa.

Jako że były święta, były też porządki, a (jako że nie znoszę sprzątać) oczywiście, za każdym razem, jak znalazłam jakiś swój dziennik/pamiętnik/coś, co pisała młodsza ja, robiłam sobie herbatę i siadałam do lektury. Pomijając to, jaka byłam żenująca w przeszłości… Znalazłam list do siebie z wieku 13 lat. Zawsze lubiłam opowiadania (szczególnie fanfiki w tamtym czasie) i zawsze chciałam założyć bloga, na którym bym moje wypociny wstawiała. Miałam jednak na tyle samoświadomości, że wiedziałam, iż 7 stronicowe opowiadanie o kelnerce, która jest gwałcona przez jednorożca i bije go potem tacą, szukając klejnotów za obrazem, nie będzie nikogo interesowało. Stwierdziłam, że poczekam do 16 lat. W wieku 16 lat miałam wszystko w dupie, więc założenie bloga nie wypaliło. A teraz? Teraz w sumie prowadzę bloga. Ktoś czasami czyta te wypociny. Wbrew pozorom dostaję trochę komentarzy, ale mam szybką amnezję, jeśli chodzi o komplementy, więc skupiam się na TYCH DRANIACH, CO NIE CZYTAJĄ.
Ostatnio zaczęłam dużo rzeczy wspominać, zrobiłam się sentymentalna. Cóż, wiek emerytalny, takie życie.

W ogóle czy tylko ja jestem zażenowana sekcją komentarzy na Youtube? Po prostu mnie denerwują. Pod muzyką zawsze chwali się artystę, pisze, jaki to on zajebisty, generalnie liże mu się dupę. Pod filmikami z ratowaniem zwierząt zawsze najeżdża się na bezdusznych ludzi, życzy się im śmierci, a dobroczyńcę wychwala się nad niebiosa. Myślę, że odkąd założyłam sobie konto na yt, to polubiłam, ile, 50 komentarzy? No i to, jak Youtube udaje, że jest przyjazną platformą dla dzieci, bo łapki w dół w komentarzach nic nie robią. Po co one w ogóle są?

Co tam mi jeszcze zostało… ,,Podziel się jakimś dobrym wydarzeniem ze swojego życia, bądź dla nich czasem miła”. Tak napisałam. Dobre wydarzenie… Mam. Choć to ja zrobiłam coś dobrego, więc pewnie wyjdzie na chwalenie się, ale walić. Niedawno, dość późno wieczorem, miałam ochotę na lody, więc stwierdziłam, czemu nie, poszłam do sklepu i kupiłam sobie jeden w kubełku. Potem coś mnie tknęło, gdy zobaczyłam takie charakterystyczne cukierki, miętę w czekoladzie, jaką zawsze kupowałyśmy z moją najlepszą przyjaciółką, która mieszka klatkę obok mnie. Kupiłam jej tego cukierka. Ja specjalnie nie miałam na niego ochoty (miałam już loda), więc kupiłam jednego i po drodze do mojego domu, zadzwoniłam do niej. Moja przyjaciółka jest dość zajętą osobą i wiedziałam, że pewnie się uczy i nawet jakbym chciała wpaść, to by mnie wywaliła z domu, więc zadzwoniłam domofonem, wpuściła mnie, weszłam do góry, dałam jej cukierka, powiedziałam pa i poszłam. Jak w takich epickich scenach w mangach. Nie, nie wywaliłam się na schodach, wyszło epicko.
Przyjaciółka powiedziała mi potem, że tego dnia razem ze jej tatą mieli okropny humor i tym małym gestem mocno im go poprawiłam.
Czasami lubię zrobić coś dobrego, ale tak mi z tym dziwnie. Naturalniej jest być wrednym.

Zrobiłam kolejnego mema. Dam go przed rozdziałami, bo tak.

https://cdn.discordapp.com/attachments/422031610322485248/661276492747243560/Bez_nazwy.png

 

I, LUDZIE, KONKURS SIĘ SKOŃCZYŁ. Dostaliśmy dwie prace:

 

https://cdn.discordapp.com/attachments/652660749512212481/652661551815458817/Hero_killerketteigut.png

https://cdn.discordapp.com/attachments/652660749512212481/652661567904546829/glut_IMG_20190406_160705_342.jpg

Wynikiem 41-40 wygrała ta pierwsza. Oneshotem jest jakiś romans. Zobaczymy, czy uda się go zrobić na następną aktualkę. Gratulacje wygranej, Misaki.

Rozdziały:

Battle Through the Heaven 87

Battle Through the Heaven 88

Battle Through the Heaven 89

Battle Through the Heaven 90

Battle Through the Heaven 91

Battle Through the Heaven 92

Battle Through the Heaven 93

Kumo Desua ga, Nani ka? 16.1

Kumo Desua ga, Nani ka? 16.2

Kumo Desua ga, Nani ka? 17.1

Kumo Desua ga, Nani ka? 17.2

Legend 22

Oukoku Game 8

Oukoku Game 9

Tales of Demons and Gods 173.5

Tales of Demons and Gods 174

Tales of Demons and Gods 174.5

Tales of Demons and Gods 175

Tales of Demons and Gods 175.5

Tales of Demons and Gods 176

Tales of Demons and Gods 176.5

Tales of Demons and Gods 177

Tales of Demons and Gods 177.5

Tales of Demons and Gods 178

Tales of Demons and Gods 178.5

Uchi no Musume no Tame naraba, Ore wa Moshikashitara Maou mo Taoseru kamo Shirenai 29

+

My Wife is a Demon Queen 5

My Wife is a Demon Queen 6

 

Zamiast na cytaty na discordzie, wstawię to tutaj. Nie wiem po co, może ktoś wejdzie na nasz discord i trochę bardziej ożyjemy. Choć ostatnio i tak jest lepiej, były czasy, gdy nikt się nie odzywał przez tydzień.

https://cdn.discordapp.com/attachments/422031610322485248/662084456823390214/unknown.png

 

https://cdn.discordapp.com/attachments/422031610322485248/661284042179739648/unknown.png

 

PS. Wiecie, że jak mi się nie chce tłumaczyć, to włączam sobie muzykę z Piratów z Karaibów? Pomaga.

PS2. Nie zrobię aktu o tym, jak wygląda mój dzień, to nic interesującego xD

PS3. Zrobiłam test, ile z was czyta umiejętności w Kumo. Nikt. Może to i lepiej.

https://cdn.discordapp.com/attachments/422031610322485248/661282911508627466/unknown.png

PS4. (To będzie wpis z dzisiaj, resztę pisałam wczoraj w nocy). Generalnie cierpiałam, bo jestem leniem i zostawiam wszystko na ostatnią chwilę, więc dopiero wczoraj o 23 wzięłam się za tłumaczenie talesów. Zeszło mi do 3, doliczając mycie się i kolację oraz moment kryzysu, gdy gapisz się w ścianę i ci tak schodzi kilka minut. Potem poszłam spać, wstałam koło 12, uprałam se poduszki (ręcznie) i o 15 zabrałam się za korektę i type talesów. O 20 skończyłam. I, kurna, ile ja miałam przemyśleń podczas robienia type. Łał. Ning’er to egoistka. Jak cholera. Zresztą uwielbiam, jak autor robi głupie miny pobocznych postaci w tej mandze.

https://cdn.discordapp.com/attachments/422031610322485248/661673105722179636/BeES.png

Piękne. Tak czy siak, kosztowało mnie to sporo wysiłku i miałam  ochotę wyć po pewnym czasie. Bo, wiecie, przeczytałam te 11 rozdziałów tak z 5 razy. Dramat.

I jak będą jakieś błędy, to pójdzie to na mnie.

Pięknie.

Dam jeszcze kilka obrazków, które zrobiłam tak na odwal się, choć niekoniecznie na aktualkę, bardziej, by dopiec ludziom.

https://cdn.discordapp.com/attachments/422031610322485248/661673876022886416/e001ad5a76b6695785aa2d178b595164.png

https://cdn.discordapp.com/attachments/422031610322485248/661673876039663635/DnwqY5vVsAAbsMt.jpg

https://cdn.discordapp.com/attachments/422031610322485248/661673872558653452/fv7tfaoxpjuxqhtpiwqish4ym4awavhj_hq.jpg

 

No i to tyle w tym roku. W sumie to mogłabym go podsumować, nie? Łącznie z tą aktualką, wydaliśmy 11 aktualek, 185 rozdziałów, po moim przejęciu grupy porzuciliśmy mnóstwo mang (i dobrze, nie mam zamiaru kontynuować nie wiadomo jakiej ilości projektów) i dużo osób wyleciało. Mam nadzieję, że w nowym roku dojdzie do nas trochę nowych osób.

PS5. I, wiecie, szukam tłumacza do talesów. Bo mnie coś trafi.

PS6. Rozdziały na dzisiejszej aktu to duża ilość określonych mang. No i Oukoku ożyło.

Ps7. Nie chce mi się kontynuować LV999. Nie ma kto to czyścić. Manga jest okropna (moim zdaniem). Tłumacz zawala robotę (czyli pewnie ja będę musiała to tłumaczyć i mimo że jest tam mało tekstu, to, o nie, nie ma mowy). Jest możliwość, że ją porzucimy.

PS8. Tworzenie tytułu wyglądało tak:
– Ej, jak nazwać aktualkę?
– Daj mi pomyśleć.
– Ok.

PS9. TAK, LUBIĘ, JAK KOMENTUJECIE AKTUALKĘ.

ps10. Dogoniliśmy Uchi.

 

Uważajcie na siebie podczas tego sylwka. Nie obiecujcie sobie czegoś, co wiecie, że się nie spełni. I tak od serca życzę wam, byście w 2020 roku stali się najlepszą wersją siebie.

 

Miłego czytania!

 

9 thoughts on “Daj mi pomyśleć.

  1. Dzieki za aktualke i szczesliwego nowego roku!

    Mam tylko male pytanko, czy w my wife is a demon queen w rozdziale 5 nie ma stron bez tlumaczenia? Czy moze to u mnie cos nawalilo

  2. Dzięki wielkie za rozdziały!
    Mam jedno pytanie. Czy będą się pojawiały jeszcze rozdziały „Mousou Telepathy„ i „Nana to Kaoru”?

    1. Będą. Z Naną nie jestem pewna, na razie skupiam się na innych, bardziej popularniejszych tytułach, ale przeszło mi przez myśl, by przetłumaczyć rozdział. Nie miałabym jednak zbyt wiele nadziei na kilka następnych aktualek. Jeśli chodzi o Mousou – jest możliwość, że w końcu pojawi się na następnej aktualce.

Dodaj komentarz